Cykliczne Spacery Otwarte

W ramach CSO spotykam się z warszawiakami i nie tylko na spacerach, podczas których poznajemy poszczególne fragmenty Warszawy lub poruszamy się wokół jednego ciekawego tematu. Spacery są otwarte i nie trzeba się na nie wcześniej zapisywać. Zapraszam serdecznie.

 

Najbliższe spacery:

GRUDZIEŃ 2017

 

W CIENIU ŻELAZNEJ BRAMY (DZIKI ZACHÓD 2)
(Spacer odbędzie się w niedzielę 3 grudnia o godzinie 13:00. Spotkanie przy rondzie ONZ, pod kamienicą Lejba Osnosa ul. Twarda 28)

Kontynuujemy zwiedzanie tzw. dzikiego zachodu, fragmentu Warszawy znajdującego się na zachód od Pałacu Kultury i Nauki. To miejsce, które przez lata tkwiło w zupełnym marazmie i zapomnieniu. Gdy pięły się w górę mury Starówki, kiedy podnosił się z ruin Mariensztat – pierwsze powojenne osiedle mieszkaniowe, sytuację omawianej części Warszawy można było sprowadzić do prostego stwierdzenia – „na zachodzie bez zmian’”. Jeszcze na początku lat 60-tych XX w. Dziki zachód wyglądał jak najeżony ruinami skansen, przygnębiająca pamiątka po zakończonej dwadzieścia lat wcześniej wojnie. Tu sprzedawano najdroższe w Polsce cegły, tu swoje usługi oferowały tzw. gruzinki. W warszawiakach mieszkających w „lepszych” dzielnicach dziki zachód wywoływał dreszcz niepokoju i woleli się tu nie zapuszczać, zwłaszcza nocą. Proces zmian zapoczątkowany pod koniec lat 60-tych XX w. trwa nadal i starzy mieszkańcy nie poznaliby już tego miejsca. Spacer będzie dla nas przyczynkiem do poszukania reliktów dawnej Warszawy i to nie tylko tej tuż powojennej. Porozmawiamy również o tym jak ten fragment miasta ma wyglądać w przyszłości. Podczas wycieczki dowiecie się m. in.:

– o jakiej spółce mówiono „jedzie browar Warszawy: Oberwus, Szelma i Kulawy”,
– co w XIX wieku dzieci z wyższych sfer o sferach intymnych wiedziały,
– czy na porzeczkach można zarabiać kokosy,
– mieszkanie w której kamienicy wyzwoliło w adiunkcie Rochowiczu skłonności transwestytyczne,
– gdzie mieszkał autor takich przedwojennych hitów jak „Panna Andzia ma wychodne” ,
– w której kamienicy urodził się asystent samego Einsteina,
– który trakt komunikacyjny nazywano ulicą złodziei,
– gdzie w XIX wieku uprawiano brzoskwinie, ananasy, egzotyczne frykasy,
– skąd wziął się zwrot „woda Junga z wodociunga”,
– jak w Peerelu radzono sobie ze zbyt krótkimi budynkami fabrycznymi;

To zaledwie część atrakcji, które czekają nas na trasie spaceru. Spotykamy się w niedzielę 3 grudnia o godzinie 13:00 pod kamienicą Lejba Osnosa (Twarda 28) przy rondzie ONZ (mapka z zaznaczonym miejscem spotkania w komentarzu). Spacer nie powinien potrwać dłużej niż dwie godziny. Wycieczka jest darmowa, ale jeśli ktoś uzna, że przewodnik zasłużył na napiwek, ten z pewnością się nie obrazi. Serdecznie zapraszam na Wolę.

Spacer poprowadzi Rafał Dąbrowiecki przewodnik i twórca portalu Butem po Wawie.

Na spacer zaprasza grupa „Aktywni +”, która powstała po to, by zrzeszać ludzi pragnących aktywnie spędzać wolny czas. Więcej o grupie tutaj:http://aktywniplus.com/

Promocję wydarzenia wspiera PartyMap – imprezy, koncerty, wydarzenia

STARE BIELANY – ZIELONA OSADA NA CARSKIM POLIGONIE

(Spacer odbędzie się w niedzielę 10 grudnia o godzinie 13:00. Spotkanie przed wejściem do metra Stare Bielany u zbiegu Kasprowicza i al. Zjednoczenia)

Choć nazwa mogłaby sugerować co innego, to Stare Bielany zaczęły się kształtować dopiero w latach 20-tych XX w. Osada powstała z dala od cywilizacji, na środku wydmowej pustyni dawnego poligonu. Podczas wycieczki sprawdzimy jak zmieniło się to miejsce, kiedyś trudno dostępne i odległe, dziś z własną stacją metra. Przespacerujemy się klimatycznymi uliczkami „uzbrojonymi” w gazowe latarnie. Poczujemy ten specyficzny klimat małego miasteczka. Podczas wycieczki dowiecie się m. in. :

– kto na Płatniczej sprzedaje zupę a komu Junkers spadł na chałupę,
– czy urok „stalinowskiego baroku” zmusza nas do przyspieszenia kroku,
– jak szyk i seksapil pewnej pani wpłynął na ilość polskich medali,
– gdzie dzisiaj zdalnie a gdzie niezdalnie miasto nam włącza stare latarnie,
– gdzie małe dzieci miast na trzepaku broiły figle w radzieckim Jaku,
– gdzie mały domek modernistyczny zbudował mamie Matthew Nowicki,
– co za ruina od domostw z dala zdobi latami tyły szpitala,
– czy można zgrabnie, czy można pięknie rzeźbić modernizm w sosnowym drewnie,

To tylko przedsmak, bo atrakcji będzie oczywiście więcej. Zapraszam serdecznie. Spacer nie powinien potrwać dłużej niż 2 godziny. Wycieczka jest darmowa, ale jeśli komuś będzie się podobało i zechce podziękować tradycyjnym napiwkiem, przewodnik z pewnością się nie obrazi.

Zbiórka w niedzielę 10 grudnia o godzinie 13:00 przed wyjściem ze stacji metra Stare Bielany u zbiegu Kasprowicza i al. Zjednoczenia.

Spacer poprowadzi Rafał Dąbrowiecki licencjonowany przewodnik po Warszawie i twórca portalu „Butem po Wawie”

Na spacer zaprasza grupa „Aktywni +”, która powstała po to, by zrzeszać ludzi pragnących aktywnie spędzać wolny czas. Więcej o grupie tutaj:http://aktywniplus.com/

Promocję wydarzenia wspiera PartyMap – imprezy, koncerty, wydarzenia

MROCZNE SPRAWY DAWNEJ WARSZAWY

(Spacer odbędzie się w niedzielę 17 grudnia o godzinie 13:00. Spotkanie na rynku Nowego Miasta przy studni z panną i jednorożcem)

Przedwojenną Warszawę nazywano Paryżem Północy. Mimo że sporo było w niej urokliwych i estetycznych ulic, zadbanych skwerów i eleganckich sklepów, porównywanie jej z miastem zakochanych jest jednak nieco na wyrost. Warszawa nigdy nie była wielką metropolią, choć zawsze miała „parcie na szkło”. Jest jednak coś wspólnego dla obu stolic. Duże miasta zawsze przyciągały typów spod ciemnej gwiazdy, rozmaitych chuliganów, przestępców. Do Warszawy ciągnęły tłumy złoczyńców, gdyż miejski anturaż stanowił dla nich prawdziwe pole do popisu. Rozboje w dawnej Warszawie były na porządku dziennym, a może raczej nocnym, bo kiedy strudzeni pracą uczciwi warszawiacy trafili w końcu w objęcia Morfeusza, Warszawa pokazywała swoją drugą mroczną twarz. O tych ciemnych spawach dawnej Warszawy porozmawiamy podczas kolejnego spaceru z cyklu „Butem po Wawie”. Jego uczestnicy dowiedzą się m. in.

– kim była kochanka kata, czyli warszawska Mata Hari,
– czy cel zawsze uświęca środki, czyli jak skradziono kopułę stołecznego kościoła,
– gdzie chowano samobójców, i co trzeba było zrobić, by rozkładać się z klasą,
– o czym trzeba było pamiętać, by spacerując nocą, nie dostać po ligarach, tudzież po makówce,
– czym zajmowali się hołociarze, czyli jak ukraść konia a potem przebić mu numery,
– czy dla więźnia wsadzenie na Pegaza było gorsze niż soczysty hejt na fejsbuku,
– czym była kara wieży i jak ustawić się w mamrze,
– czy warszawski kat był odrażającym rzemieślnikiem, czy artystą w swoim fachu,
– jak umierać z klasą, czyli „tłusta” uczta na szafocie okraszona dawką czarnego humoru,
– czy można sprzedać kolumnę Zygmunta,
– kim byli doliniarze, lipkarze, szpryngowcy, klawisznicy, potokarze, kasiarze, szopenfeldziarze, pajęczarze, czym była kradzież na wydrę i na czym polegała chińska narkoza;

To wszystko i dużo dużo więcej podczas najbliższego spaceru, który odbędzie się w niedzielę 17 grudnia o godz. 13:00. Wycieczka po ciemnej stronie miasta nie powinna potrwać dłużej niż dwie godziny. Zbiórka na rynku Nowego Miasta pod studnią z panną i jednorożcem. Spacer jest darmowy, jeśli jednak ktoś będzie chciał uszczęśliwić przewodnika napiwkiem, ten z pewnością się nie obrazi. Wycieczkę poprowadzi Rafał Dąbrowiecki licencjonowany przewodnik po Warszawie i twórca portalu „Butem po Wawie”.

Na spacer zaprasza grupa „Aktywni +”, która powstała po to, by zrzeszać ludzi pragnących aktywnie spędzać wolny czas. Więcej o grupie tutaj:http://aktywniplus.com/

Promocję wydarzenia wspiera PartyMap – imprezy, koncerty, wydarzenia

 CYKLICZNE SOBOTNIE WYCIECZKI ZABYTKOWYM JELCZEM „OGÓRKIEM”

Przypominam, że w grudniu można też przejechać się zabytkowym Jelczem „Ogórkiem” ze mną na pokładzie. To cudeńko wyjeżdża co sobotę z pl. Defilad w 2,5-godzinny rejs. Wycieczki są dwie.

Poranna o godzinie 11-tej ma charakter bardziej rodzinny i zapoznaje uczestników z zakamarkami warszawskiej Pragi oraz daje w celach grzewczych możliwość skosztowania gorącej czekolady od Wedla;)

Wieczorna wycieczka jest już tylko dla orłów i to z zastrzeżeniem, że nie tych nieopierzonych. Chodzi bowiem o przejazd szlakiem legendarnych knajp PRL-u, podczas którego zatrzymujemy się w trzech lokalach, które poczęstują nas wódką i zagrychą. Na pokładzie sporo zabawnych, ale też często niepoprawnych anegdot spod znaku czerwonego nosa.

Zapisami, płatnościami i rezerwacjami tych wycieczek zajmuje się biuro firmy WPT1313. Ja do tych spraw wglądu nie mam. Zajmuję się wyłącznie mokrą robotą na pokładzie autobusu. Więcej informacji poniżej:

http://wpt1313.com/wycieczki/wycieczki-ogorkiem-warszawa/